Wzrok czy sluch
Marketing sensoryczny nie jest zbytnio znany w wersji wykorzystującej wszystkie pięć zmysłów. Ale stosując Marketing sensoryczny stara się wykorzystywać przynajmniej dwa zmysły jednocześnie. Ostatnimi czasy najbardziej popularne jest wykorzystywanie zmysłu węchu. Najlepszym przykładem wykorzystanie tego typu reklamy są perfumerie. To w nich zmysł węchu jest najbardziej atakowany. Jednak równie istotny jest ciągle zmysł dotyku. Dla wielu osób kontakt fizyczny jest najważniejszy. Człowiek posiada pięć zmysłów podstawowych. Wykorzystuje wszystkie z nich, choć nie w różnym procencie. Wiedzą to doskonale specjaliści od reklamy. To oni zalewają odbiorców reklam milionami bodźców tylko po to, aby udowodnić że reklamowany produkt nie tylko jest lepszy od wszystkich konkurencyjnych ale też że są nam niezbędne. Podstawowym zmysłem jest wzrok. To na niego jest skierowana właściwie każda reklama. Badanie pokazują, że w 70% z niego się korzysta oceniając jakiś produkt. Jednak przy wielkiej konkurencji nie można sobie pozwolić na zmarnowanie pozostałych 30%. Wedle specjalistów zmysł węchu stanowi kolejne 13%. To bardzo dużo. Dlatego powstała idea nowej formy reklamy. Marketing sensoryczny polega na angażowaniu jak największej ilości zmysłów.
